fr
de
en
pl
Gość Anonimowy
Strona główna
 
Nasi partnerzy
Ptaki w Polsce
  Obserwacje
    - 
Ostatnie 2 dni
    - 
Ostatnie 5 dni
     Rozmieszczenie
       - 
grzywacz 16-17
       - 
żuraw 16-17
       - 
perkoz rogaty 2016
       - 
uhla 16-17
       - 
markaczka 16-17
       - 
jemiołuszka 16-17
       - 
pójdźka 15-16
       - 
górniczek 16-17
 - 
Galeria zdjęć i dźwięków
Informacje
 - 
Najnowsze aktualności
 - 
Uprawnienia użytkowników
 - 
Gatunki automatycznie ukrywane
 - 
Regulamin ornitho.pl
  Porady
    - 
Aplikacja NaturaList
    - 
Kryteria lęgowości
    - 
Pełne listy
  Pomoc
    - 
Jak korzystać z ornitho.pl?
    - 
Objaśnienia symboli i skrótów
    - 
FAQ
  Statystyki
Atlas i monitoring
 - 
Mapa rozmieszczenia gatunków lęgowych
 - 
Mapa obecności gatunków
 - 
Podsumowania lokalne
Najnowsze aktualności
strona :
 
 
1
2
3
4
5
6
7
>
 
n/stronę :
liczba : 67
 
sobota 18 marzec 2017
avinews
Kulik cienkodzioby – czy szukaliśmy w złych miejscach?

Naukowcy z RSPB dokonali analizy izotopów stabilnych piór młodocianych osobników kulików cienkodziobych (Numenius tenuirostris), w celu zidentyfikowania potencjalnych obszarów lęgowych tego gatunku, obecnie uważanego za wymarły. Okazuje się, że obszary te mogą być zlokalizowane znacznie bardziej na południu niż wcześniej sądzono.

Jedyne znane dotąd miejsca lęgowe kulików cienkodziobych, zlokalizowane były w prowincji Omsk, na terenie zachodniej Syberii. Nowe ustalenia dają pewną nadzieję, że wznowienie poszukiwań w sugerowanym przez badaczy obszarze, może doprowadzić do „ponownego odkrycia” gatunku.

Zebranie danych było możliwe, dzięki przekazaniu przez muzea z całego Świata piór młodocianych osobników. Te, porównano z danymi z próbek pierza innych gatunków siewkowców, gnieżdżących się w różnych miejscach Rosji i Kazachstanu, które pozyskane zostało podczas wypraw prowadzonych przez Geoffa Hiltona z WWT. Rezultaty drobiazgowej analizy izotopowej sugerują, że miejsca lęgowe kulików cienkodziobych były skoncentrowane na stepach Kazachstanu oraz w części południowej Rosji, pomiędzy równoleżnikami 48 ° N i 56 ° N. Wskazany obszar jest nie tylko znacznie bardziej oddalony od dotychczas rozpoznanych lęgowisk, ale także różni się charakterystyką siedliskową – to suchy step, podczas gdy ten z prowincji Omsk, jest bardziej zalesiony.

Wydaje się więc, że wszelkie, ewentualne przyszłe poszukiwania kulików cienkodziobych, powinny się skoncentrować na stepach Kazachstanu. Jednak nawet w przypadku wymarcia tego gatunku, lepsze poznanie specyfiki środowisk lęgowych może pomóc zrozumieć przyczyny jego zaniku, co z kolei może się przyczynić do ochrony innych gniazdujących tam gatunków.

Źródła:

Buchanan G B, Bond A L, Crockford N J & Kamp J. 2017. The potential breeding range of Slender-billed Curlew Numenius tenuirostris identified from stable-isotope analysis. Bird Conservation International

http://www.rarebirdalert.co.uk

Na zdjęciu: Kulik cienkodzioby (Numenius tenuirostris) na rycinie zamieszczonej w „The Birds of Europe”, tom  4,  edycja I (1832-1837) aut. Elizabeth Gould i Edwarda Leara (Circa 1830) / źródło: Wikimedia Commons 

dodane przez Maciej Kowalski
 
piątek 17 marzec 2017
avinews
Ruszyła rejestracja zespołów na IX Rajd Ptasiarzy

Na stronie www.rajdptasiarzy.pl ruszyła rejestracja zespołów, które wystartują w IX Rajdzie Ptasiarzy 6 maja 2017 r.

Rejestracja jest dwuetapowa. Pierwszy krok to zalogowanie na portalu http://rajdptasiarzy.pl/ korzystając z konta ornitho.pl. Po zalogowaniu uczestnik trafia do puli osób, które chcą wziąć udział w Rajdzie. Drugi krok to założenie własnego lub dołączenie do innego zespołu.

Kapitan tworzy nowy zespół wpisując nazwę zespołu, województwo w którym planuje startować oraz wysyłając zaproszenia do potencjalnych członków. Może również dodać do zespołu osoby towarzyszące, które nie biorą jednak udziału w rajdzie.

Wszyscy uczestnicy muszą potwierdzić swój udział w rajdzie do północy 3 maja, poprzez przyjęcie zaproszenia od Kapitana zespołu.

Zapraszamy!

Zespół ornitho.pl

dodane przez Tomasz Chodkiewicz
 
niedziela 5 marzec 2017
avinews
Alarmująca ocena: ponad połowa gatunków kulików i rycyków zagrożona wymarciem

Opublikowana w czasopiśmie Bird Conservation International diagnoza sytuacji siewkowców na Świecie wykazała, że utrata siedlisk może doprowadzić do wymarcia wielu gatunków kulików i rycyków – w tym tych, występujących w Zachodniej Palearktyce.  

Kuliki i rycyki występują na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Antarktydy, ale rozmnażają się tylko na półkuli północnej. Ponad połowa z nich objęta jest globalnymi programami ochronnymi, wliczając kulika eskimoskiego i kulika cienkodziobego, które mają status krytycznie zagrożonych i są prawdopodobnie wymarłe oraz dwa inne gatunki, o statusie zagrożonych wyginięciem: kulika syberyjskiego oraz kulika alaskańskiego. Trzy, znane z Polski gatunki – kulik wielki, rycyk i szlamik, zakwalifikowane są jako „bliskie zagrożenia”. Ocena opublikowana w Bird Conservation International, która ma pomóc w wyróżnieniu najistotniejszych zagrożeń dla wyżej wymienionych gatunków, uwzględnia opinie ponad 100 ekspertów oraz analizę literatury naukowej.

Na szczycie listy zagrożeń znajduje się utrata siedlisk nielęgowych. Większość gatunków w dużej mierze zależnych jest od kondycji delt rzecznych i mokradeł poza sezonem lęgowym. Wiele z tych miejsc ulega jednak wyraźnym przeobrażeniom, wynikającym m.in. z postępującego rozwoju przemysłowego, czy różnego rodzaju inwestycji. Problem ten jest najbardziej wyraźny na chińskim i koreańskim wybrzeżu Morza Żółtego, które może być najważniejszym obszarem koncentracji dla ptaków wędrownych na Świecie – zarówno pod względnej całkowitej liczebności, jaki i różnorodności oraz procentu gatunków zagrożonych. Morze Żółte stanowi kluczową stację przystankową na  australijsko – wschodnioazjatyckim szlaku migracyjnym z obszarów lęgowych Azji i Alaski na południe, aż do Nowej Zelandii oraz na zachód – do Indii. Jedna czwarta mokradeł wzdłuż wybrzeża Morza Żółtego, została jednak utracona od 1980 roku. Te, które pozostały, są silnie zdegradowane, co powoduje spadki liczebności wielu gatunków ptaków brodzących, które z nich korzystały. Zwiększenie presji dla rozwoju stref przybrzeżnych w innych miejscach Azji oraz w obu Amerykach, w podobny sposób wpływa na inne gatunki siewkowców.   

Wszystkie gatunki kulików i rycyków gniazdują na ziemi w krajobrazie otwartym. Ogólne pogorszenie warunków siedliskowych, np. poprzez zmiany sposobów użytkowania ziemi, intensyfikację rolnictwa, czy meliorację, które obserwuje się w większości obszarów Europy oraz Ameryki Północnej, pogłębione jest jeszcze przez zwiększającą się presję drapieżników, takich jak lisy. Zagrożeniem dla istnienia siedlisk lęgowych i nielęgowych są też zmiany klimatu.

Nie jest zbyt późno, by działać. Przybrzeżne tereny, które są bezwzględnie ważne dla nielęgowych populacji siewkowców, muszą być jak najszybciej rozpoznane, a następnie skutecznie chronione przed rozwojem. Ze szczególnym uwzględnieniem, dotyczyć to musi obszarów wokół Morza Żółtego. W Europie i Ameryce Północnej najistotniejsza wydaje się być ochrona siedlisk lęgowych, gdzie żywym tematem do dyskusji powinien być problem zmniejszenia presji drapieżników i przyczyn globalnego ocieplenia.

Źródło: http://www.rarebirdalert.co.uk

Na zdjęciu: rycyk (Limosa limosa), fot. Maciek Kowalski

dodane przez Maciej Kowalski
 
Środa 1 marzec 2017
technews
Zmiany w kategoriach

Od 1 marca 2017 r. dla kilkudziesięciu gatunków zostały wprowadzone zmiany w kategoriach rzadkości (bardzo rzadki, rzadki, umiarkowanie pospolity, pospolity, bardzo pospolity).

Lista dostępnych gatunków wraz z kategoriami znajduje się tu:

https://docs.google.com/spreadsheets/d/1GkY_GoS_x61obWk6d0A7Hw1n9lhv3BMFbEshFkpfD04/edit?usp=sharing

Mamy nadzieję, że zmiany usprawnią przeglądanie obserwacji.

Zespół ornitho.pl

dodane przez Tomasz Chodkiewicz
 
sobota 18 luty 2017
avinews
Pingwiny przylądkowe ofiarami pułapek ekologicznych

Każdy z nas niejednokrotnie przyglądał się widokowi chrząszczy, nocnych motyli i innych owadów krążących – aż do zgubnego końca –  wokół świateł miejskich latarni. Światło to przyciąga owady, ponieważ zastępuje im ich naturalną latarnię morską, którą jest księżyć - według niektórych teorii, kojarzy się z odbiciem księżyca w lustrze wody, od której uzależnione jest ich przetrwanie. Wprowadzenie przez człowieka sztucznego źródła światła włącza sygnalizację wizualną, której przekaz dla owadów jest oczywisty: to dobre miejsce, by ugasić pragnienie, lub złożyć jaja. Nowe badania, których wyniki opublikowano niedawno w Current Biology sugerują, że takie śmiertelne pułapki ekologiczne są również zagrożeniem dla ptaków, m.in. dla pingwina przylądkowego (Spheniscus demersus).

Badania prowadzone przez Richarda Shirleya, ekologa i biologa z University of Exeter, skoncentrowały się na młodych pingwinach z ośmiu kolonii lęgowych w trzech regionach: Namibii oraz prowincjach Eastern Cape i Western Cape w Republice Południowej Afryki.

Naukowcy przyglądali się pingwinom, opuszczającym po raz pierwszy kolonie lęgowe i rozpoczynającym samodzielne życie – do tej pory, nie przywiązywano większej uwagi ptakom w tej kategorii wiekowej: „Większość działań ochronnych koncentrowała się na miejscach lęgowych” – tłumaczy Laura Culler, ekolog z Instytutu Badań Arktyki na Uniwersytecie w Dartmouth. Dopiero, kiedy zaczęto zauważać, że populacja tego gatunku jest w tarapatach, postanowiono przyjrzeć się jej „młodzieży”.

Shirley i jego zespół wyposażył w transmitery z nadajnikami GPS czterdzieści trzy młode pingwiny przylądkowe. Nadajniki przekazywały dane do satelity w sposób regularny, co pozwoliło naukowcom na jednoczesne śledzenie ruchu wszystkich objętych badaniem osobników. Naukowcy połączyli uzyskane dane z informacjami, dotyczącymi temperatury wody, roślinności i poznanych dotąd zachowań pingwinów. Dzięki temu, badacze byli w stanie dostrzec śmiertelną dla ptaków pułapkę ekologiczną.

Młode pingwiny afrykańskie, przemierzają tysiące kilometrów w poszukiwaniu wód zasobnych w plankton blisko powierzchni. Fakt, że podejmują się wędrówki bez opieki dorosłych sugeruje, że jest to ich ewolucyjne przystosowanie. Plankton, który według naukowców produkuje substancje chemiczne przyciągające pingwiny, jest dla ptaków świadectwem, że dane miejsce charakteryzuje się bogactwem pożywienia. Dla pingwinów przylądkowych są nim przede wszystkim sardynki.

Tak było jeszcze do niedawna, ale obecnie wskutek zmian klimatycznych i nadmiernego rybołówstwa, miejsca które wbrew pozorom są bogate w fitoplankton, w rzeczywistości nie gwarantują pożywienia dla ptaków. W szczególności przełowienie spowodowało, że w wielu rejonach wód przybrzeżnych, w większej liczbie przetrwały tylko mniej odżywcze dla ptaków organizmy, takie jak meduzy. Młode pingwiny, które dotrą do takich miejsc, często pozostają w nich uwięzione – stąd nazwa „pułapka ekologiczna”.

Jedną z odkrytych pułapek jest Duży Ekosystem Morski Prądu Bengalskiego (BCLME), który rozciąga się od pogranicza Namibii z Angolą po Cape Point w RPA. Według naukowców, aż 50% ptaków, przybywających do tego zubożałego w pożywienie ekosystemu, ginie. Te, którym udaje się przeżyć, rozmnażają się z o połowę mniejszym sukcesem lęgowym, niż miałoby to miejsce w rejonach o dostatecznej zasobności w ryby. Jak nietrudno przypuszczać, z biegiem czasu, będzie to miało znaczący wpływ na ich zdolność przetrwania na poziomie gatunku: To kolejny przykład na to, że nie w pełni rozumiemy jeszcze zakres oddziaływania człowieka na ekosystemy – konstatuje Culler.

Źródła: phys.org, cantechletter.com

Na zdjęciu: pingwin przylądkowy (Spheniscus demersus), fot. Paul Mannix / Wikimedia Commons

dodane przez Maciej Kowalski
 
poniedziałek 13 luty 2017
technews
Konkurs na logo ornitho.pl rozstrzygnięty!

Do konkursu przystąpiło 39 osób. Przysłano w sumie 114 prac. Prace oceniała 6-osobowa komisja konkursowa w składzie: Jacek Betleja, Tomasz Chodkiewicz, Przemek Chylarecki, Katarzyna Groblewska, Michał Maniakowski, Adam Zbyryt. W pierwszej kolejności każdy wybrał po 3 projekty, następnie wszyscy głosowali nad projektami przyznając im punkty od 1 do 3. Ostatecznie wybrano logotyp zaprojektowany przez Pana Aleksandra Bąka:

Serdecznie gratulujemy zwycięscy i bardzo dziękujemy wszyskim uczestnikom konkursu! Pan Aleksander Bąk otrzyma lornetkę Opticron Savanna R 8x33 ufundowaną przez sklep edredon.com.pl

 

Zespół ornitho.pl

dodane przez Tomasz Chodkiewicz
 
wtorek 7 luty 2017
tipnews
Nowe grupy taksonomiczne w NaturaList

W aplikacji NaturaList pojawiły się polskie nazwy gatunkowe dla ssaków (które są podzielone na 3 grupy: ssaki, nietoperze, ssaki morskie), płazów oraz gadów. Aby uruchomić polskie nazwy należy w ustawieniach wejść w "Listy gatunków", wybrać grupę, potem wybrać "Lista gatunków z krainy geograficznej" i wskazać Polskę. W ustawieniach można też zmienić język nazw gatunkowych na polski, a także kolejność w jakiej wyświetlają się podczas dodawania obserwacji w górnym menu:

Dane, które wpisuje się dla ptaków na terenie Polski są dostępne w ornitho.pl, natomiast wszyskie dane (ptaki + inne grupy) można przeglądać i ściągać na dysk na portalu http://data.biolovision.net/

Serdecznie dziękujemy Pani Małgorzacie Czyżewskiej za pomoc w tłumaczeniu nazw gatunkowych.

Zespół ornitho.pl

dodane przez Tomasz Chodkiewicz
 
sobota 4 luty 2017
avinews
W duecie bezpieczniej - o zachowaniach partnerskich pręgostrzyżyków nizinnych

Podczas niedawnej praktyki badawczej w Kostaryce, doktorantce na wydziale biologii Uniwersytetu w Miami – Karli Rivera-Cáceres, udało się udokumentować, a następnie zbadać i opisać niezwykle ciekawe zachowanie partnerskie pręgostrzyżyków nizinnych (Cantorchilus zeledoni). Mowa o harmonijnych duetach, brzmiących jak piosenki, wykonywane przez pojedyncze osobniki.

Piosenka brzmiała, jakby wykonywana była przez jednego ptaka, ale kiedy wsłuchałam się w nią, okazało się, że to samiec i samica pręgostrzyżyków śpiewają w idealnie harmonijnym duecie – komentuje Rivera-Cáceres.

Duety wokalne, stanowiące niezwykłą interakcję pomiędzy partnerami, ale również nieskojarzonymi ze sobą osobnikami, występują u wielu gatunków zwierząt, m.in. żab oraz świerszczy. Perfekcyjnie sprzężone utwory pręgostrzyżyków, podczas których wykonują one naprzemiennie poszczególne partie piosenek pomimo ich dużej złożoności i szybkiego tempa, są jednak na swój sposób unikatowe. Niewprawne ucho nie byłoby w stanie rozpoznać, że śpiew wydobywa się z gardeł dwóch ptaków.

Badania nad pręgostrzyżykami i występującymi u nich tzw. duet codes – zamierzonymi interakcjami podczas śpiewu, Rivera-Cáceres prowadzi już od kilku lat. Dotąd, jej wątpliwości budził fakt, czy zdolność do wykonywania tak złożonej i harmonijnej muzyki, ptaki posiadają od urodzenia, czy też nabyły ją w trakcie młodocianego lub dorosłego etapu życia. Obecnie, po dwóch miesiącach intensywnej pracy terenowej w Kostaryce, jest już pewna, że ptaki mogą się uczyć swoich synchronicznych piosenek wraz ze swoimi partnerami, nawet w wieku dorosłym. Wspólnie wystudiowane piosenki są traktowane przez ptaki, jako swego rodzaju „umowa małżeńska”.

Ptaki myślą najpewniej w ten sposób: jeśli jesteś gotowy/a zainwestować swój czas i energię, żeby nauczyć się nowego „duet code”, to jestem pewny/a, że mnie nie zostawisz – wtedy czeka Cię bowiem kolejna duża i kosztowna inwestycja w relacji z innym partnerem – wyjaśnia doktorantka.

Według Rivera-Cáceres, osobniki obu płci pręgostrzyżyków posiadają własne zestawy piosenek. Po sparowaniu, ptaki łączą swoje typy utworów w nieprzypadkowy sposób. Na przykład: jeśli samiec wykonuje swój zestaw „A”, samica może odpowiadać mu swoim zestawem „C”. Jeśli ptaki uznają, że elementy te mają „potencjał” do stworzenia spójnego wokalnego tandemu, będą doskonalić swój duet code tak długo, aż ich śpiew stanie się doskonale zunifikowany.

Wybrałam ten szczególny gatunek do moich badań, ze względu na złożoność i wysoki poziom trudności ich duetów wokalnych – tłumaczy Rivera-Cáceres. Pomimo tych uwarunkowań ich śpiew jest bezbłędnie zsynchronizowany: Kiedy jeden z ptaków śpiewa, drugi milczy, unikając powielania. Wszystko odbywa się w niesamowicie szybkim tempie – dodaje.

Wcześniejsze badania dotyczące duetów pręgostrzyżyków koncentrowały się na funkcji i ewolucji piosenek – niekoniecznie rozwoju ptaków, w celu ich wykonywania. Zrozumienie procesu rozwojowego duetów oraz tego, jak istotną rolę dla trwałości związku pełni inwestycja w naukę piosenki czasu i energii, dostarczyło bardzo cennych informacji na temat ptasich zdolności i umiejętności adaptacyjnych – uważa Rivera-Cáceres.

Badaczka wyjaśnia proces nabywania umiejętności wykonywania duetów: sparowane pręgostrzyżyki, które pozostają ze sobą w długoletnich związkach, utrzymują przez cały czas ten sam repertuar. Każda para w danej populacji będzie jednak posiadała swoje własne utwory. Innymi słowy – pary z tej samej populacji, nie będą wykonywać duetów wokalnych tak samo. Nie miało to dla mnie sensu, że ptaki nie kontynuują nauki nowych „duet codes” na dorosłym etapie życia, ponieważ jeśli posiadałyby stały repertuar, którego wyuczyły się już w wieku młodocianym, po osiągnięciu dorosłości byłyby w stanie sparować się z każdym kolejnym osobnikiem płci przeciwnej, wykonującym inny zestaw piosenek.

Aby udowodnić, że pręgostrzyżyki uczą się nowych reguł śpiewania w duecie, a nie powtarzają wyuczonych w młodości schematów, Rivera-Cáceres przeprowadziła eksperyment terenowy, polegający na przeniesieniu osobników płci męskiej, albo żeńskiej z jednego obszaru do drugiego, w celu sprawdzenia, czy ich „duet code” zmieni się w momencie znalezienia nowego partnera. Wynik eksperymentu potwierdził ustalenia badaczki. Po pierwsze, okazało się, że nowe pary, z upływem czasu zaczęły uczyć się nowego synchronicznego układu, złożonego z motywów piosenek obu ptaków. Interesujący jest fakt, że swój repertuar częściej modyfikowały samce, podczas gdy samice wykorzystywały większość elementów, których używały w poprzednich relacjach z innymi samcami. Zanim nowe pary doprowadziły swoje wokalne duety do perfekcji, musiało upłynąć kilka miesięcy. Niemniej zauważalne były postępy w nauce – podsumowuje Rivera-Cáceres.

Wyniki badań opublikowane zostały w czasopiśmie Proceedings of the Royal Society B: Biological Sciences.

Źródło: Science Daily

Na zdjęciu: pręgostrzyżyk nizinny (Cantorchilus zeledoni), fot. Don Faulkner / Wikimedia Commons

dodane przez Maciej Kowalski
 
niedziela 15 styczeń 2017
avinews
W mózgu kolibra tkwi tajemnica jego lotu

Czy potraficie sobie wyobrazić jak wygląda świat z perspektywy kolibrów, które są zdolne nie tylko do nieruchomego zawisania w powietrzu, ale również do latania do przodu, do tyłu i na boki z prędkością blisko 100 kilometrów na godzinę? Nie bylibyśmy w stanie wizualizować tych rozważań bez badań nad mózgami tych niezwykłych, malutkich ptaków. Najnowsze i rewolucyjne informacje, dotyczące tego zagadnienia, zaprezentowane zostały 5 stycznia na łamach czasopisma Current Biology.

U wszystkich, zbadanych do tej pory czteronożnych kręgowców, większość neuronów w obszarze mózgu odpowiedzialnym za wyszukiwanie ruchu, jest nastrojonych do wykrywania ruchu na osi przód-tył, np. nieuchronnie zbliżającej się kolizji czy nadchodzącego drapieżnika - mówi Douglas Altshuler z Uniwersytetu British Columbia. Odkryliśmy jednak, że ten obszar mózgu funkcjonuje zupełnie odmiennie u kolibrów. Prawie każdy neuron jest u nich bowiem nastrojony w innym kierunku. Odkryliśmy również, że neurony te są najbardziej wrażliwe na bardzo szybki ruch – uzupełnia badacz.

Badany obszar śródmózgowia, znany jest u ptaków pod nazwą łacińską lentiformis mesencephalic, od którego pochodzi stosowany w nauce skrót LM (u ssaków zwany jest rdzeniem drogi wzrokowej). LM odpowiedzialny jest za orientowanie się w przestrzeni i obsługę bodźców wzrokowych (wysyłanych do mózgu jako obrazy przechodzące przez siatkówkę ) i związanych z ruchem względem otoczenia.

Podstawowym zadaniem laboratorium Altshulera było zrozumienie lotu kolibra. Aby jednak zrozumieć, jak latają ptaki, naukowcy potrzebowali dowiedzieć się, jak postrzegają świat. Kolibry są niezwykle interesujące m.in. ze względu na ich niezwykłą zdolność do gwałtownych przyśpieszeń, zakańczanych zawisaniem w miejscu, podczas pobierania nektaru z kwiatów.  

Wcześniejsze badania wykazały, że w porównaniu do rozmiarów całego mózgu, LM u kolibrów jest nawet do pięciu razy większe niż u innych ptaków. Naukowcy wiedzieli również, że kolibry są zdolne do monitorowania i korygowania wszelkich drobnych odchyleń od właściwego ułożenia w zawisie, dzięki czemu, koliber poruszając skrzydłami 75 razy na sekundę, jest w stanie utrzymać się w jednym miejscu, nie zważając nawet na silne podmuchy wiatru. Odkrycia te doprowadziły do postawienia przez badaczy hipotezy, że mózg kolibra może być specjalnie przystosowany do  odbioru wolnych ruchów.

Aby przetestować tę hipotezę, jeden z autorów badań – Andrea Gaede, zarejestrował aktywność neuronalną w LM u sześciu koliberków żarogłowych (Calypte anna) oraz dziesięciu zeberek timorskich (Taeniopygia guttata). Podczas badania, ptaki obserwowały plamy i kropki generowane przez komputer i przemieszczające się w różnych kierunkach. Wbrew oczekiwaniom, nagrania wykazały, że kolibry były bardziej wyczulone na szybki ruch. Co więcej, w odróżnieniu od innych ptaków, reagowały jednakowo na ruch w każdym kierunku. Oznacza to, że ich neurony LM nie są specjalnie nastrojone do przetwarzania ruchu w kierunku do przodu i do tyłu, jak u innych zwierząt. Naukowcy sugerują, że ich niezwykłe zdolności wzrokowe mogą odgrywać istotną rolę m.in. podczas rywalizacji o terytorium, zalotów, czy żerowania na owadach: Badanie to dostarcza przekonujących dowodów na poparcie hipotezy, że ptasi mózg jest wyspecjalizowany do kształtowania umiejętności latania oraz że kolibry są świetnym modelem do badania nad algorytmami stabilizacji. Celem ostatecznym jest zrozumienie, jak aktywność neuronalna w mózgu kolibrów przekłada się na konkretne zachowania podczas poszczególnych faz lotu – podsumowuje Gaede. 

Źródło: Science Daily

Na zdjęciu: koliberek żarogłowy (fot. Wikimedia Commons)

dodane przez Maciej Kowalski
 
poniedziałek 2 styczeń 2017
tipnews
Mapa obserwacji z wybranego okresu czasu

Aby stworzyć mapę swoich obserwacji np. z 2016 r. należy skorzystać z wyszukiwarki. Znajduje się ona w dziale Ptaki w Polsce w menu. Wyszukiwarka zawiera 5 działów, w których możemy doprecyzować czego dokładnie wyszukamy. Aby utworzyć mapę swoich obserwacji w 2016 r. w poszczególnych działach wybieramy:

  • Okres -> wszystkie obserwacje od 1 stycznia 2016 do 31 grudnia 2016
  • Gatunki -> wszystkie
  • Lokalizacje -> wszystkie
  • Pozostałe ogranicznia -> Ogranicz do moich obserwacji
  • Format wyników -> Mapa obserwacji lub Zdjęcia satelitarne

Wynikiem takiego zapytania dla moich obserwacji jest poniższa mapa.

 

Tomasz Chodkiewicz, zespół ornitho.pl

dodane przez Tomasz Chodkiewicz
strona :
 
 
1
2
3
4
5
6
7
>
 
n/stronę :
liczba : 67
Biolovision Sàrl (Switzerland), 2003-2017